Cel projektu
Zaprojektowanie kompletnej identyfikacji wizualnej oraz linii opakowań, które komunikują filozofię marki bez jednego zbędnego słowa. Każda decyzja – od formy butelki po dobór typografii – miała wynikać bezpośrednio z wartości KYSST i odcinać się od przeładowanej estetyki dominującej na rynku kosmetyków premium.
Kluczowym założeniem było stworzenie brandingu systemowego – takiego, gdzie spójność nie kończy się na logo, ale przenika każdą warstwę projektu: materiał, kolor, formę, typografię i hierarchię informacji na etykiecie. Efektem miała być marka, którą klient rozpoznaje i zapamiętuje nie przez jeden wyrazisty element, lecz przez konsekwencję całości.
Nasze wyzwanie
Rynek kosmetyczny krzyczy kolorami, obietnicami i certyfikatami. Największym wyzwaniem było zaprojektowanie marki, która wyróżni się właśnie przez powściągliwość – nie przez dodawanie, lecz przez konsekwentne odejmowanie wszystkiego, co zbędne. Każdy element musiał nieść znaczenie, a jednocześnie nie walczyć o uwagę z pozostałymi.
Osobnym wyzwaniem było przełożenie abstrakcyjnej filozofii – norweskiej surowości, bliskości natury, prostoty składu – na konkretne decyzje projektowe. Inspiracja musiała być wyczuwalna, nie dosłowna. Marka miała pachnieć Skandynawią, nie ilustrować jej.

Logo
Logotyp KYSST oparty jest na zestawieniu majuskuł w kolorze neonowej żółci na matowym, oliwkowym tle. Kontrast między surową, geometryczną typografią a akcentem żółci tworzy efekt sygnatury – wyrazistej, ale nieprzekrzykującej produktu. Logo działa zarówno jako samodzielny znak, jak i element etykiety, gdzie pełni rolę jedynego punktu nacisku w celowo ascetycznej kompozycji.
